1. Problem, z którym zgłosił się klient
Szymon Krawczak zbudował coś wartościowego: autorską metodę uczenia dzieci samodzielnego, krytycznego myślenia, opartą na filozoficznych dociekaniach i pracy z klockami. Miał misję („pomóc dobrze myśleć, żeby dobrze żyć"), miał treści, miał realnych odbiorców: rodziców, szkoły, przedszkola, a nawet seniorów i firmy.
To, czego nie miał, to sposobu, żeby to wszystko żyło w internecie i samo się sprzedawało.
Do MITS trafił z pomysłem. Nie było jednak architektury strony, nie było ustalonego flow, nie było odpowiedzi na kluczowe pytania: jak ma działać sprzedaż dostępu do treści dla dzieci, jak odróżnić konto rodzica od konta dziecka, jak sprawić, żeby ktoś w ogóle zrozumiał, że zanim kupi kurs, musi najpierw założyć konto. Klient otwarcie mówił, że kwestie techniczne są dla niego czarną magią.
Mówiąc wprost: klient miał zalążek idei. Całą resztę, czyli przełożenie wizji na działający, spójny i sprzedający produkt, trzeba było zaprojektować i zbudować po naszej stronie. To nie był projekt „zróbcie stronę według makiety". To był projekt „zamieńcie naszą wizję w produkt".
2. Co zrobiliśmy
Weszliśmy w rolę, którą w większych organizacjach dzieli między siebie wiele osób: Project Manager, Product Manager, Product Owner, Graphic Designer i Developer. Cały proces, od pierwszego uporządkowania myśli po wdrożenie na domenę, przeprowadziliśmy sami.
Analiza i uporządkowanie chaosu
Zaczęliśmy od tego, czego klient sam nie potrafił zrobić: od struktury. Rozłożyliśmy jego dokument na czynniki pierwsze i zbudowaliśmy logiczną architekturę informacji oraz nawigację, która nie przytłacza użytkownika. Ogromne bloki tekstu rozbiliśmy na czytelne podstrony (Kim jesteśmy, Co robimy), a rozbudowaną ofertę dla szkół i warsztatów ułożyliśmy w płytkie, intuicyjne menu, świadomie unikając zagnieżdżeń trzeciego poziomu.
Równolegle przeprowadziliśmy z klientem ustrukturyzowaną sesję pytań i odpowiedzi, która zamieniła luźne pomysły w konkretne decyzje projektowe: układ strony głównej, obsługa newslettera, format FAQ, obowiązkowe elementy prawne (informacja o dofinansowaniu UE jako komponent globalny nad stopką, miejsce na standardy ochrony małoletnich, strony regulaminowe).
Projekt i decyzje UX oparte na wiedzy, nie na gustach
W kilku miejscach klient miał pomysły, które ładnie brzmiały, ale szkodziłyby konwersji. Naszą rolą było doradzić, a nie tylko wykonać.
- Slider w hero: klient chciał przewijany slider z cytatami na samej górze. Zarekomendowaliśmy statyczną sekcję hero z jednym mocnym nagłówkiem i jednym wyraźnym CTA, tłumacząc to danymi (znikoma klikalność sliderów, negatywny wpływ na szybkość ładowania i SEO). Cytaty klienta znalazły swoje miejsce niżej, jako subtelny przerywnik budujący autorytet.
- Liczba przycisków: zamiast dwóch równoważnych CTA zaproponowaliśmy jeden, powołując się na prawo Hicka. Mniej decyzji to więcej kliknięć.
- Prezentacja produktów: zamiast kolejnego slidera, czysty grid bestsellerów z jasnym przejściem do pełnego sklepu.
To był moment, w którym z „wykonawcy strony" staliśmy się doradcą produktowym.
Architektura kont i logika dostępu (serce projektu)
Najtrudniejsza, całkowicie niewidoczna na pierwszy rzut oka część projektu to zaprojektowanie systemu kont dla platformy „Dobrze Myśleć Online". Klient wiedział, czego chce (rodzic zarządza, dziecko się uczy), ale nie wiedział, jak to poskładać, żeby było bezpieczne, szczelne i nie generowało ręcznej pracy.
Zaprojektowaliśmy dwustrefowy model:
- Strefa Rodzica to konto główne, zakładane samodzielnie, wymagane przed jakimkolwiek zakupem.
- Strefa Małego Filozofa to konto dziecka, którego nie da się założyć osobno ani za darmo. Powstaje wyłącznie w następstwie zakupu przez rodzica.
Kluczowa decyzja projektowa: cały proces nadawania dostępu jest w pełni zautomatyzowany. Rodzic w momencie zakupu ustala login dla dziecka, a system automatycznie tworzy konto i wysyła dane logowania na e-mail rodzica. Zero telefonów, zero ręcznego potwierdzania płatności, zero pracy administratora. Świadomie zaprojektowaliśmy to tak, żeby platforma skalowała się bez obciążania klienta obsługą.
Rozwiązanie problemu „skąd użytkownik ma wiedzieć, jak zacząć"
Produkty w sklepie miały być widoczne publicznie (bo ukryte produkty się nie sprzedają), ale zakup wymagał wcześniejszego założenia konta i wykupienia dostępu do strefy. To klasyczna pułapka UX, która generuje porzucenia i pytania do supportu.
Zaprojektowaliśmy warstwę onboardingu: dedykowaną podstronę „Jak zacząć" w nawigacji, prosty proces krok po kroku (załóż konto rodzica, dodaj uczestnika, wykup dostęp, dołącz do spotkań) oraz jasne instrukcje wplecione w opisy produktów. Użytkownik nie zostaje z niczym sam.
Model produktów i platforma edukacyjna
Uporządkowaliśmy ofertę w spójną taksonomię: dwa rodzaje produktów (Warsztaty Online i Kursy) w czterech kategoriach wiekowych o markowych nazwach (Iskierki 6-9 lat, Dociekacze 10-12 lat, Odkrywcy 13-14 lat, Poszukiwacze 15-19 lat), co pozwala sprzedawać ten sam warsztat w różnych grupach i wielokrotnie wykorzystywać raz stworzone kursy w kolejnych cyklach (wakacyjnych, rocznych) w 2026, 2027 i dalej.
Na tej podstawie zaprojektowaliśmy dashboard Strefy Małego Filozofa, korzystając z referencji, które podał klient:
- Kursy z podziałem na lekcje, gdzie po wejściu automatycznie otwiera się pierwsza lekcja w widoku znanym z wpisu na blogu (tekst, grafiki, osadzone wideo), z nawigacją do kolejnej i poprzedniej lekcji oraz quizem na końcu.
- Warsztaty online jako cykl spotkań, gdzie po zakupie dziecko widzi listę wszystkich sesji, daty i godziny, linki do połączenia, notatki i materiały do pobrania.
- Quizy jako element kursu (do 10 pytań, różne formaty, wyjaśnienia i poprawne odpowiedzi po zakończeniu, możliwość powtarzania).
- Przemyślane stany puste i ekran powitalny: inny komunikat, gdy dziecko nie ma jeszcze żadnego produktu (z zachętą marketingową do zakupu przez rodzica), inny, gdy produkty już są. Sidebar z nickiem i oznaczeniem strefy.
Pełny e-commerce i strona kontaktu
Zbudowaliśmy i ostylowaliśmy komplet widoków sklepowych (Sklep, Produkt, Koszyk, Kasa) z krokowym procesem zakupu, przełącznikiem faktury VAT, płatnościami (Przelewy24, PayU, BLIK, karty, PayPo) i multi-kurierem (InPost z mapą Paczkomatów, DPD, Furgonetka). Podpięliśmy newsletter MailerLite (który sami zarekomendowaliśmy jako optymalne narzędzie dla skali klienta), z zapisem zarówno na stronie głównej, jak i w procesie zakupowym.
Strona kontaktu dostała inteligentny formularz z polem wyboru: rezerwacja warsztatu (z dynamicznie pojawiającymi się polami: gdzie, kiedy, wiek dzieci, liczebność grupy, dane instytucji) albo zwykłe zapytanie. Mniej tarcia dla użytkownika, więcej gotowych informacji dla klienta.
Wdrożenie, testy i przekazanie
Całość powstawała etapami na środowisku testowym, z bieżącym podglądem dla klienta i rundami poprawek. Po akceptacji przenieśliśmy serwis na domenę docelową dobrze-myslec.pl, spięliśmy płatności i przygotowaliśmy klienta do samodzielnego prowadzenia strony: pokazaliśmy, jak dodawać treści, kursy, warsztaty i wpisy metodą „przeciągnij i upuść", oraz przeprowadziliśmy go przez konfigurację analityki (GA4 i Meta Pixel) prostym językiem, krok po kroku, tak by osoba nietechniczna mogła to wykonać.