Od 19 czerwca zwrot jednym kliknięciem. Zbadaliśmy 82 904 polskie sklepy internetowe, gotowych jest 6%

Od 19 czerwca 2026 r. każdy sklep internetowy w Unii Europejskiej ma udostępnić widoczną, w pełni elektroniczną funkcję odstąpienia od umowy.

Aktualizacja 11 czerwca: Polska nie zdąży wdrożyć dyrektywy w terminie.
Rządowy projekt ustawy wprowadzającej te przepisy został wycofany, a prace legislacyjne mają zacząć się od nowa, więc 19 czerwca 2026 r. krajowy obowiązek „przycisku odstąpienia" najpewniej jeszcze nie wejdzie w życie (źródło: legalniewsieci.pl). Termin unijny pozostaje, a sam obowiązek nie znika, przesuwa się tylko data jego obowiązywania w polskim prawie.
Dla wyników tego badania nie zmienia to nic: niezależnie od tego, kiedy ruszy polska ustawa, dziś zdecydowana większość polskich sklepów nie ma gotowego mechanizmu odstąpienia.

Postanowiliśmy sprawdzić, ile polskich sklepów faktycznie już ją ma, więc zamiast szacować, zeskanowaliśmy 82 904 polskie sklepy internetowe.

Jednoznacznie oznaczony elektroniczny formularz odstąpienia ma tylko 6 procent z nich.
Pozostałe ponad 9 na 10 sklepów albo udostępnia mechanizm w formie niepełnej, albo nie ma go w widocznym miejscu wcale. Poniżej opisujemy dokładnie, co i jak mierzyliśmy.

O co chodzi w nowych przepisach

Obowiązek wynika z dyrektywy (UE) 2023/2673, która dodaje do dyrektywy konsumenckiej 2011/83/UE nowy artykuł 11a o wykonywaniu prawa odstąpienia za pośrednictwem interfejsu internetowego. Dyrektywa wywodzi się z przepisów o usługach finansowych, ale obowiązek z art. 11a obejmuje także zwykłe sklepy internetowe i platformy sprzedażowe. Zwracała na to uwagę między innymi kancelaria Bird & Bird, opisując nowy, dwuetapowy mechanizm odstąpienia od umowy. Sens tej zmiany dobrze oddaje pojęcie cyfrowej symetrii, które przywołuje Wojciech Wojas z GuardCE: skoro umowę da się zawrzeć kilkoma kliknięciami, to z równą łatwością powinno dać się od niej odstąpić.
To ta sama logika, którą art. 7 RODO wprowadził dla cofania zgody na przetwarzanie danych.

W skrócie: sklep ma mieć widoczną i łatwo dostępną funkcję oznaczoną jednoznacznie (na przykład „Odstąp od umowy tutaj"), formularz wypełniany online (sam PDF do pobrania nie wystarcza), drugi krok potwierdzający oraz automatyczne potwierdzenie na trwałym nośniku. Zakazane są dark patterny, czyli rozwiązania utrudniające rezygnację.
Brak poinformowania konsumenta o prawie odstąpienia wydłuża termin na zwrot z 14 dni do 12 miesięcy i 14 dni.

Pełne wymagania techniczne i prawne (lokalizacja przycisku, częściowe odstąpienie, dokumenty, kary, specyfika platform) opisaliśmy osobno w kompendium o dyrektywie 2023/2673. Ten tekst jest tylko o danych z badania.

Jak to zbadaliśmy

Nie pytaliśmy sklepów o deklaracje. Sprawdziliśmy to, co widać publicznie na stronie, tak jak zobaczyłby to klient i robot wyszukiwarki. Bez logowania, bez kontaktu ze sklepem, bez składania zamówień.

Budowa próby. Zaczęliśmy od ponad 591 tysięcy rekordów z kilkunastu źródeł. Następnie zdeduplikowaliśmy domeny, uruchomiliśmy własny detektor sklepu (ponad 35 sygnatur platform takich jak Shopify, WooCommerce, PrestaShop, Shoper, IdoSell czy Magento), usunęliśmy około 70 tysięcy fałszywych trafień (na przykład strony, które tylko linkują do sklepu albo wspominają WooCommerce w kodzie motywu), po czym odfiltrowaliśmy działające polskie sklepy. Tak powstała próba badawcza: 82 904 sklepy.

Pomiar. Każdy sklep odwiedzał headless Chromium (Playwright), z pełnym renderem JavaScript i jawnym identyfikatorem MITS-ComplianceScanner. Robot renderował stronę główną, zbierał wszystkie linki, dopasowywał je po słowach kluczowych (mocne: „odstąpienie", „odstąp"; słabe: „zwrot", „reklamacja"), wchodził w maksymalnie trzech najlepszych kandydatów na głębokość jednego kliknięcia od strony głównej i sprawdzał, czy na stronie docelowej jest elektroniczny formularz, plik PDF czy tylko tekst.

Respektowaliśmy jawny zakaz w pliku robots.txt. Takie sklepy pomijaliśmy i nie wliczaliśmy ich do wyników.

Trzy grupy i wyniki

Badanie objęło 82 894 z 82 904 sklepów, czyli 99,99 procent populacji.

Grupa

Kryterium

Sklepów

Udział

ZielonaElektroniczny formularz i mocna etykieta („odstąpienie")5 359około 6%
ŻółtaFormularz przy słabą wtykietą, albo tylko PDF, albo etykieta typu „zwrot / reklamacja"25 739około 31%
CzerwonaBrak widocznego linku do odstąpienia lub zwrotu, albo jest, ale to wyłącznie tekst (zero formularza i PDF)51 796około 62%

W liczbach: blisko 52 tysiące sklepów w grupie czerwonej, blisko 26 tysięcy w żółtej i ponad 5 tysięcy w zielonej.

Grupa zielona to sklepy, które najpewniej mają już to, czego wymaga artykuł 11a, albo są o krok od tego. Grupa żółta to sklepy, które mają coś (najczęściej zwroty albo formularz w PDF), ale w formie, która nie spełnia założenia funkcji online z jednoznaczną etykietą. Grupa czerwona to sklepy, w których robot nie znalazł żadnej widocznej ścieżki odstąpienia z poziomu strony głównej.

Najczęstszy tryb porażki to całkowity brak linku do odstąpienia lub zwrotu na stronie głównej (około 48 tysięcy sklepów). Dalej w kolejności: etykieta wyłącznie „zwroty" lub „reklamacje" bez słowa „odstąpienie" (około 24 tysiące), sam formularz w pliku PDF zamiast wersji online (około 3,3 tysiąca) oraz wyłącznie opis tekstowy bez żadnego formularza (około 2,5 tysiąca).

Platforma decyduje o gotowości

Najciekawszy wynik nie dotyczy jednak średniej, tylko ogromnych różnic między platformami. Po zestawieniu gotowości z technologią, na której zbudowany jest sklep, widać, że to wybór platformy w największym stopniu przesądza dziś o tym, czy sklep ma gotowy mechanizm odstąpienia.

Platforma sklepowa

Sklepów w próbie

Z gotowym formularzem

IdoSell4 57363,0%
Magento8938,7%
PrestaShop9 5236,5%
Shoper9 5564,2%
Shopify1 2033,9%
WordPress / WooCommerce37 0231,7%
Wix2 6150,1%

Na jednym biegunie jest IdoSell, polski SaaS, w którym gotowy formularz odstąpienia ma 63 procent sklepów. Mechanizm jest tam wbudowany w platformę, więc właściciel dostaje go w praktyce automatycznie. Na drugim biegunie są środowiska, w których sklep musi zadbać o to sam: WordPress z WooCommerce (1,7 procent) i Wix (0,1 procent).
To największe środowiska w naszej próbie, a zarazem te, w których gotowego mechanizmu praktycznie nie ma.

 

Wniosek jest niewygodny, ale klarowny. Dla dużej części rynku o zgodności z nowym przepisem nie decyduje dziś świadomość prawna sprzedawcy, tylko to, czy jego platforma odrobiła pracę za niego. Osobnym przypadkiem jest Shoper, który ma najwięcej sklepów w grupie żółtej, bo udostępnia ścieżkę zwrotów, ale rzadko nazwaną jednoznacznie jako odstąpienie.

Czego te liczby NIE mówią

Metoda ma granice i opisujemy je wprost, żeby liczby można było czytać uczciwie.

Badanie mierzy fakt techniczny, nie zgodność prawną. „Czerwony" nie znaczy „sklep łamie prawo", a „zielony" nie znaczy „w pełni zgodny z dyrektywą". Pełna zgodność ma kilkanaście wymagań, z których robot widzi tylko część.

Pomiar jest płytki, na jedno kliknięcie od strony głównej. Jeśli mechanizm jest schowany w panelu klienta, za logowaniem albo dopiero w trakcie checkoutu, robot go nie zobaczy. To zaniża liczbę zielonych.

Sklepy mocno oparte na JavaScript mogą nie zdążyć się wyrenderować w oknie czasowym, a nietypowe etykiety (grafika zamiast tekstu, angielskie „withdrawal") mogą umknąć metodzie słownikowej. To również zaniża wynik.

Próba pochodzi z agregatorów opinii i publicznego indeksu internetu, więc nie jest losową próbą wszystkich polskich sklepów i może być przesunięta w stronę sklepów bardziej obecnych w sieci.

Innymi słowy: rzeczywisty odsetek sklepów z gotowym mechanizmem może być nieco wyższy niż 6 procent. Kierunku wniosku to jednak nie zmienia, bo nawet po takiej korekcie zdecydowana większość sklepów nie ma dziś widocznego, elektronicznego mechanizmu odstąpienia.

Jak zaklasyfikować własny sklep tą samą metodą

Jeśli chcesz sprawdzić, do której grupy trafiłby Twój sklep, wejdź na stronę główną jak klient (najlepiej w trybie incognito, bez logowania) i prześledź dokładnie to, co robił nasz robot. Sprawdź, czy w maksymalnie jednym kliknięciu widać link nazwany jednoznacznie odstąpieniem od umowy (a nie tylko „Zwroty" czy „Reklamacje"), czy prowadzi on do formularza wypełnianego online, a nie do pliku PDF, oraz czy dalej jest drugi krok potwierdzający i potwierdzenie na trwałym nośniku. Brak któregokolwiek z tych elementów odpowiada grupie żółtej albo czerwonej z badania.

Wnioski

Na niewiele dni przed wejściem obowiązku obraz polskiego e-commerce jest jednoznaczny: gotowy, widoczny mechanizm odstąpienia to dziś wyjątek, a nie standard. Co istotne, większość luki nie wynika z trudności technicznej. W grupie żółtej często brakuje tylko formularza online i jednoznacznej etykiety przy istniejącej już ścieżce zwrotu. W czerwonej tej ścieżki nie ma w widocznym miejscu w ogóle.
To nie jest więc problem skali wdrożenia, lecz przede wszystkim kalendarza, priorytetów i wybranej platformy.
 

O badaniu
Skan przeprowadził zespół MITS (software house z Lublina) w czerwcu 2026 r.
Objął 82 894 z 82 904 sklepów (99,99 procent populacji). Badanie mierzy publicznie obserwowalny fakt, czyli obecność i typ widocznego mechanizmu odstąpienia, a nie zgodność prawną. Dane można cytować z podaniem źródła (mits.pl).

Udostępnij

Paweł Targosiński

Dyrektor ds. technologi

Mits sp. z o.o.

Z programowaniem związany zawodowo od ponad 10 lat. Programista PHP i WordPress, architekt rozwiązań webowych oraz konsultant technologiczny. Specjalizuje się w tworzeniu i rozwoju skalowalnych systemów oraz wdrażaniu rozwiązań dopasowanych do potrzeb biznesowych.
Strona www MVP PHP WordPress SEO
Masz pytania? icon Masz pytania?
+48 507 972 278