Wpisz adres. W 30 sekund zobaczysz, jak szybko ładuje się Twoja strona, co ją spowalnia i ile możesz zyskać, przyspieszając ją.
Bez konta. Bez karty. Wynik od razu na ekranie.
Zobacz, dlaczego szybkość ma znaczenieSkanujemy stronę…
Właściciel firmy nie patrzy na milisekundy. Patrzy na koszt pozyskania klienta, konwersję i pozycję w Google. A to jest jedno i to samo. Płacisz za reklamę, która sprowadza ludzi na stronę. Jeśli część zamyka kartę, zanim cokolwiek zobaczy, płacisz za ruch, którego nie zamieniasz w klientów. Dobra wiadomość: to jeden z niewielu parametrów, na który realnie masz wpływ.
Przyspieszenie ładowania o 0,1 sekundy podniosło konwersję w e-commerce o 8,4%, a wartość koszyka o 9,2%. O jedną dziesiątą sekundy.
Szybkość to czynnik rankingowy od 2021. Przy podobnej treści wyżej wchodzi szybsza strona, a mniej niż połowa stron test przechodzi, więc łatwiej się wyróżnić.
79% osób nie wraca po wolnej stronie. Szybka działa odwrotnie, a 70% kupujących mówi, że szybkość wpływa na decyzję o zakupie.
To nie są prognozy. To zmierzone wyniki firm, które skróciły czas ładowania i policzyły, co się przez to zmieniło.
przychodu na użytkownika i +33% konwersji po poprawie Core Web Vitals.
Globalnie dobry wynik LCP ma około 2 na 3 strony. Wśród polskich sklepów WooCommerce - tylko co dziesiąty (10%). To ponad sześć razy gorzej, ale dystans da się nadrobić.
Wynik od 0 do 100 i jasny podział na to, co działa, a co spowalnia. Każda metryka z progiem Google i tłumaczeniem po ludzku. Pokazujemy nawet, który element najbardziej opóźnia ładowanie.
Nic nie instalujesz, z nikim nie rozmawiasz. Wynik słaby - powiemy co naprawić. Wynik dobry - masz dowód na piśmie.
Wpisz adres strony w naszym teście, a wynik zobaczysz na ekranie w około 30 sekund, bez zakładania konta. Pomiar robimy automatycznie, z zewnątrz, i pokazujemy osiem parametrów wydajności z progami Google oraz tłumaczeniem, co każdy z nich oznacza dla użytkownika i dla Twojej sprzedaży.
Tak, w całości i bez haczyków. Nie zakładasz konta, nie podajesz karty, nie instalujesz wtyczki. Wpisujesz adres i dostajesz wynik. Jeśli po teście zechcesz wiedzieć, co dokładnie poprawić i w jakiej kolejności, możesz umówić bezpłatną 15-minutową rozmowę, ale to już Twój wybór.
Mierzymy te same wskaźniki co Google, ale tłumaczymy je po ludzku i pokazujemy, co znaczą dla Twojej sprzedaży, a nie tylko dla dewelopera. Dostajesz jeden wynik, jasną listę priorytetów i wskazanie, który element naprawić najpierw. Bez konta, bez instalacji, po polsku.
Za dobry uznaje się czas, w którym najważniejsza treść pojawia się w mniej niż 2,5 sekundy. To próg LCP wyznaczony przez Google. Odpowiedź serwera poniżej 800 milisekund jest dobra, a najszybsze strony schodzą poniżej 200. Powyżej 3 sekund zaczynasz realnie tracić odwiedzających.
TTFB to czas do pierwszej odpowiedzi serwera, czyli jak długo przeglądarka czeka, zanim cokolwiek dostanie. Im dłużej, tym dłużej odwiedzający patrzy na pustą kartę. Poniżej 800 milisekund jest dobrze, najlepsze strony schodzą poniżej 200. Wysoki TTFB zwykle oznacza wolny serwer albo brak pamięci podręcznej.
LCP to moment, w którym najważniejszy element strony, zwykle duży obraz albo nagłówek, jest w pełni widoczny. To kluczowy wskaźnik Google, który najlepiej oddaje chwilę, w której użytkownik czuje, że strona się załadowała. Dobry wynik to poniżej 2,5 sekundy.
Core Web Vitals to zestaw trzech wskaźników Google opisujących realne doświadczenie użytkownika: szybkość ładowania (LCP), reakcję na kliknięcia (INP) i stabilność układu (CLS). Google używa ich w rankingu od 2021 roku. Przechodzą je strony, które ładują się szybko, reagują od razu i nie skaczą podczas ładowania.
Nie ma sztywnego limitu, ale im lżej, tym szybciej. Mediana wagi strony mobilnej przekracza dziś 2 megabajty, a to zwykle za dużo. Największym obciążeniem są prawie zawsze obrazy, dlatego warto je kompresować i podawać w formatach WebP lub AVIF, lżejszych średnio o 30% od JPEG.
Tak. Od 2021 roku szybkość, mierzona przez Core Web Vitals, jest czynnikiem rankingowym Google. Przy dwóch stronach o podobnej treści wyżej wchodzi ta szybsza. Działa więc jak języczek u wagi, a mniej niż połowa stron mobilnych przechodzi dziś ten test, więc łatwo się wyróżnić.
Tak, i to mierzalnie. Ponad połowa użytkowników mobilnych porzuca stronę, która ładuje się dłużej niż 3 sekundy, jak podaje Think with Google. Z kolei badanie Google i Deloitte na 30 milionach sesji pokazało, że przyspieszenie o zaledwie 0,1 sekundy podniosło konwersję w e-commerce o 8,4%.
Najczęstsze przyczyny to wolna odpowiedź serwera, brak pamięci podręcznej, ciężkie nieskompresowane obrazy oraz nadmiar nieużywanego kodu JavaScript i CSS. Zwykle to nie jedna rzecz, tylko kilka nakładających się. Nasz test wskazuje, który element najbardziej opóźnia ładowanie, żebyś wiedział, od czego zacząć.
Zacznij od elementu, który najbardziej spowalnia stronę, bo raport go wskazuje. Zwykle najwięcej daje przyspieszenie serwera, włączenie cache i kompresja obrazów. Jeśli chcesz przejść przez wynik z kimś i ustalić kolejność napraw, umów bezpłatną 15-minutową rozmowę. Podpowiemy, co da największy skok najmniejszym nakładem.
PDF tworzymy z wyniku testu. Podaj adres, sprawdzimy stronę i przygotujemy raport.
Zabierz raport ze sobą albo prześlij deweloperowi. Jeden mail, bez spamu.
Przygotujemy raport PDF i wyślemy go na podany adres. W razie pytań: [email protected].